Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 9

W pewnym momencie poczułam wibracje telefonu w kieszeni.
-Cicho!-uciszyłam swoich przyjaciół i nacisnęłam zieloną słuchawkę.-Halo?
-Darcy to ty?!-zapytała po polsku roztrzęsiona kobieta.
-Tak. Kto mówi?-odpowiedziałam także po polsku. Przyjaciele na mnie popatrzyli  zdezorientowani.
-Mama Mariki. Dzwionię aby cię powiadomić...-przerwała płaczem.
-Co się dzieje?
-Marika...
-Co z nią?!-zapytałam zdenerwowana.
-Ona nie żyje...-powiedziała i się rozpłakała. W tej chwili wypuściłam telefon z ręki... Moja przyjaciółka NIE ŻYJE! Łzy zaczęły lecieć po moich policzkach strumieniami.
-Darcy co się stało?-zapytał i przytulił mnie mój chłopak.
-M m m o j j a a a-zaczęłam się jąkać.-przyjaciółka nie żyje...-dokończyłam na jednym wdechu chowając twarz w koszulce Harry'ego.
-Wszystko będzie dobrze, nie płacz.-uspokajał mnie głaszcząc po plecach.
-Ona była dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam...-oznajmiłam. Miałam do siebie trochę wyrzuty sumienia, ponieważ ostatnio do niej w ogóle nie dzwoniłam, nie pisałam.
-Chodźmy do domu.-powiedział i pomógł mi wstać.
-My też pójdziemy.-dodała Mel.
Chwilę później razem z Harry'm byliśmy w sypialni. Usiadłam na łóżku i próbowałam sobie wmówić, że to tylko jakiś żart, sen... cokolwiek tylko nie rzeczywistość. Byłam cała zalana łzami. Harry próbował mnie uspokoić, ale to nic nie dało.
-Proszę cię, nie płacz.-poprosił, wycierając moje mokre policzki.
-Jak ja mam nie płakać?! Straciłam właśnie jedną z najważniejszych osób w moim życiu a ty mi mówisz nie płacz!-mój chłopak nic nie powiedział. Między nami panowała cisza.-Ja muszę tam jechać!
-Gdzie?
-Do Polski.
-Jadę z tobą.
-Zostały ci 4 dni wolnego. Odpocznij.
-Nie, ja jadę z tobą czy tego chcesz czy nie.
-Ugh... Nie zostaniesz, prawda?
-Nie. Na kiedy załatwić bilety?
-Na jutro.-odpowiedziałam. Harry wziął telefon i poszedł zadzwonić. Zostałam sama. To nie może być prawda! Przecież ona taka pewna siebie, chciała spełniać swoje marzenia... Ona była za młoda aby umrzeć! Nawet nie wiem jak to się stało. Nie miałam siły aby dzwonić do jej mamy. Wykończona płaczem położyłam się do łóżka i zasnęłam.

*Następny dzień, 8:00*

-Harry, szybciej!-naganiałam swojego chłopaka.
-Już!-powiedział biorąc dwie walizki do rąk. W salonie czekali na nas wszyscy przyjaciele.
-Przepraszam...-powiedziałam cicho.
-Za co?!-zapytał Niall.-To nie twoja wina mała.-chłopak podszedł i mnie przytulił.
-Na nas już czas, Darcy.-oznajmił Harry. Wszystkich po kolei wyściskałam i rzekłam krótkie "Do zobaczenia!". Jechaliśmy w ciszy, w bardzo przyjemnej ciszy. Z tego wszystkiego nawet tata nie poinformowałam, że jadę do Polski. Postanowiłam do niego zadzwonić.
-Cześć tato.
-Witaj kochanie. Jak tam odpoczynek nad jeziorkiem?-zapytał radośnie.
-Do wczoraj dobrze.
-Co to znaczy?
-Dzwoniła mama Mariki i powiedziała, że Marika nie żyje!-powiedziałam, wypuszczając pare łez.
-Jak to?
-Właśnie jedziemy z Harry'm na lotnisko.
-Lecisz do Polski?
-Muszę...
-No dobrze... przekaż ode mnie kondolencje.
-Dobrze.-powiedziałam i nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Chwilę później byliśmy na lotnisku. Po załatwieniu wszystkich formalności związanych z lotem weszliśmy do samolotu. Po trzech długich godzinach wylądowaliśmy w Warszawie. Po zabraniu walizek, zamówiliśmy taksówkę. Pojechaliśmy do hotelu. Po zostawieniu bagaży, ruszyliśmy do mamy Mariki aby się czegoś więcej dowiedzieć.
-Dzień dobry.-powiedziałam cicho do zapłakanej kobiety w drzwiach.
-Witaj Darcy. Wejdźcie do środka.-czułam w tym domu Marikę. Te słodkie perfumy. O Boże to nie może być prawda, że jej już z nami nie ma! Usiedliśmy na sofie. Tyle miałyśmy z nią wspomnień! Bitwa na poduszki, oglądałyśmy na niej horrory! Parę sekund później z moich oczu poleciały pojedyncze łzy.
-Dlaczego ona nie żyje?-zapytałam ze łzami w oczach.
-Wyszła z domu i już nie wróciła...-przerwała ocierając oczy husteczką.-Chciała przejść na drugą stronę... pisk opon, wielka kałuża krwi... nic nie dało się zrobić.
-Przykro mi.-powiedziałam przytulając do siebie wykończoną płaczem kobietę.-Kiedy pogrzeb?
-Jutro o 11:00.
-Będziemy.
-Dziękuję.
-To mój obowiązek być na nim. Tata składa kondolencje.-kobieta lekko się uśmiechnęła.-Musimy już uciekać. Do widzenia.
-Do widzenia.
Po opuszczeniu domu Mariki wróciliśmy do hotelu. Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w krajobraz za oknem. Jakie to niesprawiedliwe! Dlaczego Bóg musiał mi ją zabrać? Przecież ona nic nie zrobiła. Chciała spełniać swoje marzenia. Chciała podróżować po świecie, pomagać innym. Miała być świadkiem na moim ślubie i chrzestną mojego dziecka.
-Wszystko będzie dobrze.-oznajmił Harry i pocałował mnie w czubek głowy.
-Dziękuję, że ze mną tu przyjechałeś.
-Nie mógł bym ci pozwolić jechać samej.
-Kocham cię.
-Ja ciebie też. A teraz do łóżka spać bo jesteś zmęczona.
-Ale...
-Nie ma żadnego "ale".
-No dobrze.-pocałowałam go w policzek i poszłam spać...

------------------------------------------------------------------------------

Cześććć! Cx
Tego to się chyba nie spodziewaliście.
Czekam na wasze opinie... :)
Dziękuję za miłe słowa do poprzedniego rozdziału, bardzo mnie zmotywowały, aby napisać ten rozdział :D
Liam ma 20 lat :))) Sto lattt Liaś :D
W związku, że za niedługo zacznie się rok szkolny rozdziały będą dodawane rzadziej, ponieważ w tym roku muszę się uczyć ;(
Druga gimnazjum za prosta raczej nie będzie :(
Koniec gadania o tej szkole, zostawiam was z 9 rozdziałem :)))
Zapraszam na rozdział 10 http://and-let-me-kiss-youuu.blogspot.com/2013/08/rozdzia-10.html  :)
Miłego czytania Kochane♥

Piękne *___* Ja też chcę umieć tak rysować :D


5 komentarzy:

  1. Jezu,jezu,jezu!! ;oo
    Jak ja Cię kocham <3
    Kocham to jak piszesz,
    za to co jest w tym wszystkim!
    Za to że wgl znalazłam Twojego bloga i mogę go czytać! <3
    Dziękuje <3 Kochana , czekam na następny ;))
    Jejku jak to szybko minęło ; c Już ma 20 lat. Ale i tak dla mnie jest to 16 letni chłopak z X-Factora <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te miłe słowa :) Wzruszyłam się i to bardzo x3 Bardzo dużo dla mnie znaczą :D
      Nie sądziłam, że to co pisze ktoś będzie czytał ;)))
      Kocham, kocham, kocham♥
      PS. Zaprosiłam Cię na fb. Możemy popisać razem jeśli chcesz :*

      Usuń
  2. Świetny rozdział. Zresztą jak każdy.
    Uwielbiam twojego bloga.
    Czekam na nn.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. http://one-direction-in-our-life.blogspot.com/ nowy rozdział. Zapraszam. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! <3333
    Czekam na nexta:D
    Zapraszam do mnie :D
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń