Następnego dnia Harry około 10:00 odwiózł mnie do domu. Na pożegnanie cmoknęłam chłopaka w policzek, co on również odwzajemnił. Dom był pusty-pewnie tato pojechał do pracy. Postanowiłam iść się przebrać i wykonać codzienną toaletę, ponieważ miałam ochotę pójść na zakupy. 40 minut później byłam gotowa. Zamknęłam drzwi i zamówiłam taksówkę.
Galeria Shine Fashion była wielka. Pierwszy sklep jaki odwiedziłam był Taly Weil jednak nic tam nie znalazłam. Chodziłam tak po sklepach już z godzinę, gdy moją uwagę przy ciągły jasno niebieskie rurki z ćwiekami. Po włożeniu ich wyszłam z przymierzalni aby zobaczyć się w większym lustrze.
~Powinnaś je wziąć.~powiedziała jakaś blondynka.
~Naprawdę?
~Tak, pasują ci.
~Dzięki.
~Jestem Melody.~dziewczyna wyciągnęła rękę w moją stronę, którą bez zastanowienia uścisnęłam.
~Darcy.
~Miło mi.
~Mi również.
Melody była bardzo miła, sympatyczna, zabawna, pewna siebie i pełna życia, zupełnie jak Marika. Po tym jak zapłaciłam za spodnie, udałyśmy się na kawę. Ta dziewczyna znajdowała się w identycznej sytuacji jak ja czyli rozwód rodziców i przeprowadzka, ale to jej tata zdradził mamę. Bardzo ją polubiłam.
~Fajnie było, ale ja już muszę lecieć.
~Oh... szkoda.
~Naprawdę bardzo miło było cię poznać. Pa.
~Ciebie również. Pa.
Po poznaniu tej niezwykłej dziewczyny, zadzwoniłam do taty, aby po mnie przyjechał. Był w pobliżu, więc nie musiałam długo czekać. Prawie całą drogę rozmawialiśmy. Gdy zbliżaliśmy się do domu na podjeździe zauważyłam samochód Harry'ego. Co on tu robi?!
~Kto to?~zapytał tata.
~Harry.
~Ten chłopak u którego wczoraj byłaś?
~Tak.
Gdy Harry zobaczył mnie z ojcem natychmiast wysiadł z samochodu i podszedł w naszą stronę.
~Dzień dobry.~Harry powiedział do mojego ojca.
~Dobry.
~Cześć.
~Tato to Harry, Harry to mój tata.
~Miło mi pana poznać.
~Mi też, chłopaka mojej córki.
~Tato, ale on nie jest moim chłopakiem.
~Ta, na pewno.~po słowach taty zauważyłam, że Hazza się uśmiechnął.
~Może wejdziesz?~zapytałam.
~Jasne.
W moim pokoju było względnie czysto, co mnie zaskoczyło. Siedzieliśmy tak dłuższa chwilę w ciszy, która stawała się coraz bardziej niezręczna.
~Chciałeś coś zapytać czy coś?~zapytałam, przerywając tą ciszę.
~Nie, znaczy tak.
~Więc?
~Możemy iść się przejść?
~Tak.~po mojej odpowiedzi szybko udaliśmy się na dół.
~Tato, idziemy się przejść.~krzyknęłam otwierając drzwi.
Gdy tak szliśmy wyraźnie było widać, że Hazza się czymś stresuje. Miejsce w które mnie zaprowadził było jak z bajki, zachód słońca, ławeczka pod różowym drzewem w kształcie serca i jeziorko. Nigdy tu nie byłam.
~Wow, ale tu ładnie.~ledwo co z siebie wydusiłam.
~Usiądziemy?
~Tak.
Podczas siedzenia na ławce nasze spojrzenia się zetknęły. Harry patrzył mi głęboko w oczy, widać było, że jest zdenerwowany.
~Darcy...
~No wyduś to z siebie.
~Darcy... będziesz moją dziewczyną?~jego słowa mnie bardzo zaskoczyły, zastanawiałam się z dobre 5 minut.
~Oczywiście, Harry.~po mojej odpowiedzi chłopak namiętnie mnie pocałował i wyciągnął z kieszeni jakieś pudełeczko.
~Otwórz.~w pudełeczku były dwa srebrne łańcuszki w kształcie połów serc z naszymi imionami.
~Przepiękne.~Hazza najpierw mi założył łańcuszek, a potem ja mu.
~Wracajmy już.
Na pożegnanie pocałowałam i przytuliłam go. Mój chłopak odjechał, a ja pochwaliłam się tacie i poszłam spać.
świetny blog czekam na NN.
OdpowiedzUsuńhttp://one-direction-in-our-life.blogspot.com/ zapraszam do siebie :)
Omg. świetne zakończenie. jest jego dziewczyną jak fajnie. najlepszy tekst ojca hahah :)
OdpowiedzUsuńps.
http://one-direction-in-our-life.blogspot.com/ Zapraszam na trzeci rozdział opowiadania.
Jezu świetne opowiadanie ! Przeczytałąm teraz wszystko ! Super <3 Czekam na nn <3 Mam nadzieje ze będzie ;c Bo długo tu nie dodajesz ;c / Horaanowaaa <3
OdpowiedzUsuń